31.07.2014

Szczyrbskie Pleso - foto i video relacja

Dawno się tu nic nie pojawiło, dużo czasu minęło od zimy. Teraz trwają kolejne przygotowania do sezonu. Odbyliśmy już kilka zgrupowań. Najpierw w Spale a następnie dwa w Szczyrku.
Także rozegrane zostały Mistrzostwa Polski w których udało się wygrać.
Minione 10 dni spędziliśmy w Szczyrbskim Plesie biegając po górach, na nartorolkach, jeździe na rowerze oraz treningach siłowych. Poniżej kilka zdjęć oraz krótkie relacje video:
 







20.03.2014

COC & WC Falun

Ostatnie zawody sezonu 2013/2014 w których braliśmy udział odbywały się w Falun. Miasto to będzie w przyszłym roku gospodarzem Mistrzostw Świata w narciarstwie klasycznym. My spędziliśmy tam sporo czasu. Najpierw zawody COC 7-9.03. Planowo były 2 konkursy indywidualne, jednak spore problemy z wiatrem sprawiły, że ledwo udało się rozegrać jeden konkurs w dosyć trudnych warunkach wietrznych. Po skoku byłem na 29 miejscu z stratą 1'51" do lidera. Skoki te odbywały się już wieczorem, więc bieg rozegrany został następnego dnia czyli w niedzielę. Warunki na trasie były bardzo ciężkie. Mokry, brudny śnieg a do tego bardzo miękko sprawiły, że bieg był bardzo ciężki. Przez pierwsze okrążenie próbowałem się utrzymać Lammerera, jednak tempo biegu było zbyt szybkie dla mnie, więc nie dałem rady utrzymać się za nim. Na 3 okrążeniu dobiegł do mnie Brett Denney za którym dałem radę się utrzymać do połowy 4 kółka. Na mecie zameldowałem się jako 19. Uzyskałem 13 czas biegu, tracąc do najszybszego Drumla 1'12". W tak ciężkich warunkach nie była to jakaś duża strata, bieg ten mogę zaliczyć do udanych. Wyniki COC
W ciągu kolejnych dni przed Pucharem Świata niestety nie udało się nam poskakać na skoczni, nie było dnia w którym by to było możliwe a to wszystko za sprawą wiatru.
video
Więc trochę pobiegaliśmy na nartach biegowych, co nie było nam dane tej zimy u nas w kraju.
Zawody kończące Puchar Świata nie były dla mnie udane. Niestety ale odpadłem w Q i tak jak rozpocząłem sezon w Kuusamo tak samo go zakończyłem w Falun. 
Teraz czas na przeanalizowanie sezonu, trzeba obrać kolejne cele i dążyć do ich realizacji.




25.02.2014

COC Eisenerz

Na końcu grupki się trzymię :)
Kolejne konkursy Pucharu Kontynentalnego odbywały się w dniach 21-23.02 w Eisenerz. Rozegrane zostały 3 konkursy indywidualne na skoczni K90 i trasie biegu 10km (4x2.5km). Każdego dnia panowały inne warunki. W pierwszym starcie, który był w piątek po skoku zajmowałem 19 miejsce, bieg nie do końca był udany. Na ostatnim kółku zacząłem coraz bardziej tracić i zawody zakończyłem na 27 miejscu. Kolejny dzień był jednak jeszcze mniej udany dla mnie, od rana był dosyć mocny opad śniegu. W pewnym momencie zaczął być to mokry śnieg, który zaczął spowalniać na skoczni, niestety ale także jechałem w tej grupie która trafiła na te warunki a do tego doszedł nie najlepszy skok i byłem dopiero 41. W biegu starałem się odrabiać straty ale nie do końca to wyszło i na mecie byłem 31.
Niedziela to już ostatni konkurs w Eisenerz, niby skok nie najgorszy, miejsce też w miarę 25, jednak duża strata do najlepszego. Biegło mi się całkiem dobrze, narty też się dobrze spisywały więc mogłem biegnąć w dosyć dużej grupce, na ostatnim okrążeniu się ona rozerwała, ja trochę już zostałem. W samej końcówce zaatakowałem jeszcze Adama Loomisa i Petra Kutala. Ostatecznie finiszowałem jako 25. W samym biegu straciłem do najszybszego 53 sekundy, a miałem okazję z nim biegnąć niecałe 2 okrążenia.



12.02.2014

COC Klingenthal

fot. Katja Diegler
W zeszłym tygodniu odbyły się zawody Pucharu Kontynentalnego w kombinacji norweskiej w Klingenthal. Planowo te zawody miały odbyć się w połowie stycznia, jednak zostały wtedy odwołane z powodu braku śniegu a następnie wyznaczono nowy termin na 8-9 luty. Dołożono także jeden konkurs, ponieważ tydzień wcześniej zostały odwołane zawody w Planicy.
W piątek odbyły się 2 skoki treningowe a następnie PCR (na wszelki wypadek jeśli by się skoki nie odbyły któregoś dnia) a później już pierwsza seria konkursowa. Skok całkiem dobry, 124 metry i strata 1'26" do lidera. Na trasę startowałem z numerem 15. Warunki na trasie bardzo trudne, minimalna warstwa śniegu zmieszana z brudem. Dodatkowo śnieg stawał się z każdą minutą coraz bardziej mokry i wolniejszy a narty łapały coraz więcej brudu. Na ostatnim kółku zabrakło trochę sił i straciłem kilka pozycji, bieg zakończyłem na 23 miejscu.
Kolejny start to TEAM SPRINT. Po świetnym skoku Mateusza, ja niestety wylądowałem na 86 metrze ale na całe szczęście bezpiecznie wylądowane, tuż za bulą dostałem jakiś mocny podmuch wiatru z tyłu, nagle poczułem jak zaczęło mi wciągać obie narty, więc nie pozostało nic innego jak ratować się przed upadkiem. No i niestety byliśmy na ostatnim miejscu po skokach z stratą 3'06". 
Mateusz dopiero rozpoczynał bieg a prowadzący po skokach Niemcy kończyli właśnie swoją zmianę i tak od samego początku prawie do samego końca biegliśmy wspólnie z prowadzącymi współpracując na trasie. Jednak na samym końcu zostali doścignięci Niemcy przez Austrię i drugą drużynę Niemiec. Ta trójka podążała do mety a wspólnie z nimi nasza drużyna tylko że na zmianę i tak samotnie rozpocząłem ostatnie kółko. Czas samego biegu 17'29" i strata do najszybszego Pichlmayera to 43 sekundy.
W niedzielę kolejny konkurs indywidualny, tym razem warunki trochę loteryjne. Seria próbna przebiegła nawet sprawnie, natomiast już podczas serii konkursowej wiatr trochę uniemożliwiał przeprowadzenie sprawnie serii skoków. 
Po skoku na odległość 123 metry zajmowałem 23 miejsce z stratą 2'02" do Tobiasa Simona, który wylądował w granicach rekordu skoczni. W ten dzień na trasie warunki także bardzo trudne. Biegło się jak po lodowisku, można powiedzieć że trasa nie była przygotowana do zawodów. Od samego początku trzymałem się grupy ale niestety na ostatnim podbiegu byłem z nich najwolniejszy i ponownie byłem 23 uzyskując 20 czas biegu (1'18" do pierwszego czasu)
Kolejne zawody COC w Eisenerz 21-23.02 , gdzie znów będą 3 konkursy, tym razem wszystkie indywidualne.